Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala. Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem