Miko- stojaki reklamowe, banery, l banery, art. ekspozycyjne, roll up, potykacze, systemy, wyjątkowe ceny, miła i rzetelna obsługa
Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej!