Szukaj w katalogu:  
Strona główna » Szczegóły wpisu:




Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzień, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam.