Szukaj w katalogu:  
Strona główna » Szczegóły wpisu:




Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. Tymczasem przyszedl grudzień. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Nie odpowiedzial mi. Stanal przy oknie i mazal cos palcem po niezbyt czystej szybie. Sama nalalam herbate. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Jednak zrezygnowal! Chociaz prosilam! Chociaz wiedzial, jak mi na tym zalezy!