Szukaj w katalogu:  
Strona główna » Szczegóły wpisu:




Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke. Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim.