Szukaj w katalogu:  
Strona główna » Szczegóły wpisu:




Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala. Ale jak moglam ufac Marcinowi, jezeli ciagle napotykalam jakies niedomowienia, niejasnosci? Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Tymczasem przyszedl grudzień. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci.