Szukaj w katalogu:  
Strona główna » Szczegóły wpisu:




Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno.